Rozpuszczalna czy mielona, czyli pomówmy o kawie

aromatyczna kawa na stoleKawa rozpuszczalna, pomimo, iż wytwarzana jest dopiero od lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia, szturmem podbiła podniebienia kawoszy. Oczywiście jej pojawienie się, wzbudziło wiele dyskusji na temat jej właściwości i jak to zazwyczaj bywa zyskała swoich sympatyków, jak i przeciwników.

Za i przeciw, czyli marketing w najlepszym wydaniu…

Przeciwnicy kawy rozpuszczalnej zarzucają jej przede wszystkim „gorszy” smak, mało kofeiny i dużą ilość sztucznych składników umożliwiających jej szybkie i bezproblemowe rozpuszczanie. Natomiast jej zwolennicy zarzucają kawie mielonej, przede wszystkim podnoszenie ciśnienia, fusy (w kawie parzonej po turecku) i niezdrowe związki eteryczne i substancje drażniące, mające niekorzystny wpływ na organizm.

I tak obydwie strony przerzucają się od lat argumentami ku radości producentów kaw, oczywiście! Nie ma, bowiem, lepszej reklamy dla jakiegokolwiek produktu niż mówienie o nim.

A tymczasem…

Wciąż szukane są sposoby, wciąż realizowane projekty na wynalezienie nowych gatunków kaw. W międzyczasie na rynku modyfikuje się, ulepsza, te już istniejące. Kawa zielona mająca właściwości odchudzające, kawa mielona czy kawa rozpuszczalna w różnych smakach. Można śmiało powiedzieć do wyboru, do koloru. I tu znowu wracamy do punktu wyjścia, bo można by podjąć kolejne dyskusje, na przykład na temat kawa rozpuszczalna tradycyjna czy w różnych smakach? I znowu ilu zwolenników i przeciwników tyle opinii. Zatem co zrobić? Przede wszystkim pozostać przy tym co się lubi w rozsądnych ilościach.